Dlaczego trening siłowy zwiększa skutki ginekomastii?

Kiedy mówimy lub myślimy o kimś z ginekomastią, osoba ćwicząca w ogóle tutaj nie pasuje. Tak naprawdę są ćwiczenia które mogą powodować zwiększone optycznie skutki ginekomastii. Jest to jedynie efekt przejściowy i całkiem normalny.

Każdy kogo ten problem dotyczy, myśli o jak najszybszym rozpoczęciu treningu i zmniejszeniu efektów ginekomastii. Niestety rzeczywistość często nie pokrywa się z naszymi pierwotnymi założeniami. W rzeczywistości jest to wiele bardziej złożony problem niż przypuszczamy. Najczęściej od ćwiczeń fizycznych zaczynają leczenie ginekomastii osoby posiadające nadwagę. Część z tych osób może mieć problemy na tle hormonalnym, a nadwaga potęguje ten efekt.

Zanim rozpoczniesz intensywny trening na siłowni, warto udać się do lekarza na konsultacje. Wizyta u lekarza pomoże nam upewnić się czy ginekomastia spowodowana jest naszą wagą, czy problem leży po stronie hormonów. Jeśli okaże się że głównym winowajcą jest nadwaga, wtedy możemy wdrożyć w życie plan intensywnych treningów. Sam trening to nie wszystko, warto wzbogacić swoją dietę o produkty poprawiające bilans hormonalny po stronie testosteronu.

Osoby z ginekomastią spowodowaną przez hormony, również mogą ćwiczyć aby poszerzyć klatkę piersiową i utrzymać dotychczasową wagę, gdyż wraz ze wzrostem wagi ginekomastia będzie się pogłębiać.

Bardzo frustrujący jest brak efektów mimo intensywnych ćwiczeń. Tkanki tłuszczowej z obszarów z jakich chcemy nie jest wcale tak łatwo pozbyć. W naszym przypadku są to piersi. Owszem ilość tłuszczu w naszym organizmie maleje lecz ze wszystkich obszarów poza klatką piersiową.  Dodatkowo wykonując ćwiczenia na górną część klatki piersiowej, można zauważyć powiększenie się ginekomastii.

Spowodowane jest to faktycznie powiększającymi się ale mięśniami klatki piersiowej, jeszcze zanim zdążymy spalić zalegający tam tłuszcz. Zwiększenie się ginekomastii jest oczywiście w tym przypadku jedynie etapem przejściowym. Chcąc pozbyć się tłuszczu z tych okolic ciała, należy uzbroić się w cierpliwość ponieważ zajmie to trochę czasu. Tłuszcz jeśli będziemy ćwiczyć i wprowadzimy dietę na pewno zniknie lecz nie tak szybko jak byśmy tego oczekiwali.

Rozbudowa mięśni klatki piersiowej pod ginekomastią może optycznie ją  uwypuklać. Mamy wtedy wrażenie że problem się pogłębił. Wystarczy cierpliwości aby zgubić nagromadzony tam tłuszcz i wyrzeźbić sobie tors jak u atlety.

Naturalnie nie unikamy ćwiczeń na górne części klatki piersiowej bojąc się pogłębienia ginekomastii. Po prostu wystarczy świadomość że to okres przejściowy, nieproporcjonalnie rozbudowane mięsnie nie są powodem do dumy. Dlatego podczas ćwiczeń mających za zadanie spalić tłuszcz z klatki piersiowej, powinniśmy skupiać się nie tylko na klatce piersiowej i prawidłowym oddychaniu. Nasze ciało powinno wyglądać proporcjonalnie. Ważne jest aby pracować nad wszystkimi mięśniami a nie tylko wybranych partii. Nie zapominamy o rozbudowie mięśni brzucha, pleców, ramion, nóg itd. Ćwiczenia każdej z tych partii mięśniowej pomaga spalić nadmiernie zgromadzoną tkankę tłuszczową.

Ginekomastia jest dość krepującym problemem, którego większość z nas się wstydzi. Nasze kiepskie samopoczucie może się jeszcze pogorszyć, gdy mimo wielkiego wysiłku i wielu godzin spędzonych na siłowni efekty są mizerne. Warto jednak wziąć sobie do sera fakt, że ten cały wysiłek ma jedynie cel gdy realizujemy go do skutku. zwątpienie i rezygnacja nie powinny wchodzić w grę.